Urodowe Q&A –kosmetyki apteczne
by
Unknown
- 10:30
Czym różni się kosmetyk dostępny
w aptece od tego, który można dostać w drogerii i kiedy warto sięgnąć po
dermokosmetyki?
Na te i wiele innych pytań
znajdziecie odpowiedź w dzisiejszym wpisie;)
Zacznijmy od podstawowej kwestii.
Mogłoby się wydawać, że skoro
dermokosmetyki sprzedawane są w aptekach, to muszą mieć coś wspólnego z lekami.
Jednak takie myślenie może być zgubne. Kosmetyk to kosmetyk.
Bez względu na to,
czy kupimy go w aptece, czy w kiosku na dworcu, wymagania co do jego produkcji
i składu są takie same. Dlatego odpowiedź na pytanie brzmi, NIE.
DERMOKOSMETYK TO NIE LEK.
Wszystkie kosmetyki spełniają
wymagania tej samej ustawy. Dlatego to, co znajdziemy w składzie zależy tylko i
wyłącznie od producenta. Nie ma wymogu określającego, że kosmetyki apteczne
mają być pozbawione konserwantów, czy sztucznych barwników i zapachów. Przy
wyborze dermokosmetyków musimy wykazać się taką samą czujnością, jak w
przypadku wyboru kosmetyku drogeryjnego.
Jest wiele przykładów kosmetyków,
które mają bezpieczniejszy i bardziej naturalny skład od preparatów aptecznych,
dlatego zachęcam do czytania informacji na opakowaniu;)
Skoro kosmetyki apteczne wcale
nie są bezpieczniejsze od tych drogeryjnych, to czy ich stosowanie
w ogóle ma
sens?
Mimo, iż nikt nie nakłada na
producentów obowiązku dokładniejszej kontroli dermokosmetyku, z reguły
w proces
ich powstania zaangażowani są lekarze dermatolodzy, czy okuliści. Takie
kosmetyki bardzo często testowane są na grupach ochotników, aby wykazać brak
działania alergizującego, czy wywołującego podrażnienia.
Ideą dermokosmetyku jest
wspomaganie funkcjonowania skóry WRAŻLIWEJ, dlatego większość kosmetyków
aptecznych będzie koiła i uspokajała skórę.
Dodatkowo dermokosmetyki bardzo
często przeznaczone są do pielęgnacji skóry w trakcie kuracji dermatologicznej
lub po jej zakończeniu. Zawierają składniki odbudowujące płaszcz hydro-lipidowy
lub związki przeciwbakteryjne/przeciwgrzybicze.
Kosmetyki apteczne mogą być
stosowane zarówno w przypadku skóry zdrowej, jak i wymagającej dodatkowego
wsparcia.
Faktem jest, że producenci coraz
częściej koncentrują się na konkretnym schorzeniu skóry i pod tym kątem tworzą
serie kosmetyków. Na półkach aptecznych znajdziemy dermokosmetyki dla skóry
atopowej, trądzikowej, naczyniowej. Całe gamy produktów do walki z łupieżem,
czy wypadającymi włosami.
Również posiadacze skóry dojrzałej znajdą coś dla
siebie. To właśnie w dermokosmetykach znajdziemy takie stężenia witaminy A,
które całkiem dobrze poradzą sobie w walce z pierwszymi oznakami
starzenia.
Jednak oprócz linii
specjalistycznych, dostępne są serie nawilżające, czy oczyszczające, które
zaspokoją potrzeby skóry normalnej lub mieszanej.
Podstawową kwestią jest
oczywiście dokładne przyjrzenie się składowi produktu. Prawdopodobieństwo
znalezienia w kosmetyku aptecznym konserwantów, barwników, czy zapachów jest
takie samo jak w przypadku każdego innego kosmetyku.
Bardzo często myślimy, że skoro
kosmetyk sprzedawany jest w aptece, to z pewnością nie znajdą się w nim
parafina, czy parabeny. Ale pamiętajcie. Parafina to jeden z kluczowych
składników zawartych
w kosmetykach do pielęgnacji skóry atopowej, czy z
łuszczycą.
Tworzy ona na jej powierzchni
ochronny film zapobiegający utracie wody oraz zmiękcza skórę. Dlatego jeśli nie
macie problemów z nadmierną suchością skóry lepiej nie sięgajcie po balsamy, czy
masła do ciała przeznaczone do stosowania w przypadku AZS, czy ŁUSZCZYCY. Natomiast parabeny to najlepiej przebadane
konserwanty, dlatego bardzo często używa się ich do produkcji dermkosmetyków.
Jeśli wolicie ich unikać, radzę dokładnie przyjrzeć się składowi preparatu. Inne,
mniej znane konserwanty mogłyby wywołać reakcje uczuleniowe, które nie są znane
producentom.
Warto wspomnieć też o szamponach
aptecznych. Najczęściej są to szampony przeciwłupieżowe, czy przeciwgrzybicze
albo pobudzające porost włosów.
Jeśli nie macie problemów z
takimi schorzeniami, nie stosujcie takich szamponów. Zawierają one często
składniki, które zastosowane na zdrową skórę mogą zaburzyć jej naturalną florę
bakteryjną. Z kolei szampony pobudzające wzrost włosów mogą zawierać
MINOKSYDYL, czyli lek, którego zadaniem jest pobudzenie krążenia w cebulkach
włosowych. Składnik ten początkowo zwiększa wypadanie włosów.
Wśród dermokosmetyków znajdziemy
takie, które mogą pochwalić się bezpieczeństwem i skutecznością oraz takie,
których skład niczym nie różni się od składu kosmetyków drogeryjnych. Godne
polecenia są marki takie jak np. AVENE, LA ROCHE POSAY , czy ADERMA I
DUCRAY. Natomiast z większą uwagą wybierałabym produkty marki VICHY.
W ich składzie znajdziemy sporo
substancji zapachowych i barwników, które mogą zaszkodzić skórze wrażliwej.
Wśród kosmetyków aptecznych mam
swoich ulubieńców. Są to takie produkty, które według mnie nie mają odpowiedników wśród kosmetyków drogeryjnych.
- WODA TERMALNA: idealna dla
skóry podrażnionej i wrażliwej; świetnie sprawdzi się do odświeżenia skóry po
przebudzeniu i w ciągu dnia oraz usunięcia efektu pudrowości, kiedy przesadzimy
z kosmetykami kolorowymi;
- KREMY Z FILTREM: do tej pory nie spotkałam się z lepszym
filtrem wśród dermokosmetyków niż VICHY i DUCRAY; to doskonałe połączenie lekkiej konsystencji i
wysokiej ochrony;
- KREMY PRZYSPIESZAJĄCE
REGENERACJĘ SKÓRY:
Mają je w swojej ofercie marki
AVENE, LA ROCHE POSAY i URIAGE ;
takie preparaty należy stosować z rozwagą, jednak kiedy nasza skóra jest bardzo
mocno podrażniona, mamy do czynienia z przewlekłym stanem zapalnym,
zaczerwienieniem i świądem, warto wprowadzić je na pewien czas do swojej pielęgnacji.
PODSUMOWUJĄC:
Dermokosmetyki to produkty,
którymi warto się zainteresować. Jednak nie możemy tracić czujności i
powinniśmy dokładnie analizować składy wybieranych kosmetyków. Producenci
dermokosmetyków tworzą serie wspomagające prawidłowe funkcjonowanie skóry
chorej lub wymagającej, dlatego warto stosować je jako uzupełnienie kuracji
dermatologicznych. Przyjrzyj się jednak uważniej szamponom do włosów, czy
balsamom do skóry atopowej. Czasami mogą wywołać więcej szkody niż pożytku;)
Mam nadzieję, że uzupełniliście
swoją wiedzę o dermokosmetykach i teraz będziecie już wiedzieć, na co zwracać
uwagę.
Pozdrawiam i zapraszam na kolejne
wpisy;)
12
komentarze





































